Miłość w Zakopanem

Artisto: Sławomir (Polski)
Uzanto: Łukasz Zawada
Daŭro: 130 sekundoj
Komenca paŭzo: 12 sekundoj
Tononoma sistemo: Ne definita
Sakra:
Komentoj pri tabulaturo: -

URL

Alŝutita:
2017-junio-15 19:59
Get it on Google Play

Teksto

                Dm 
Teraz już wszystko wiem
                                  Gm 
Bawiłem grubo się i w Ameryce, (USA)
               C 
Gdzieś pod palmami raj, mówili jedź, bo tam podobno
 F        A7 
życie (ooo)
               Dm 
To był przepiękny czas, życie tętniło w nas, pamiętasz,
 Gm 
miła?
                  Bd                                         A7 
Lecz to w ojczyźnie właśnie nam się przydarzyła
 
                                Dm 
Miłość, Miłość w Zakopanem
                                Gm 
Polewamy się szampanem
                  C                                F  A7 
Rycerzem jestem ja, a ty królową nocy
                                 Dm 
Miłość żarzy w twoje oczy
                                Gm 
Rozpędzona jak motocykl
               Bd                                  A7 
Hej wypijemy syćkie drinki aż do dna

Cekiny błyszczą twe
Uśmiechem kusisz mnie
Didżej przygrywa (didżej przygrywa)

Splecione ciała dwa
Tak piękni: ty i ja
szczęście nadpływa

choć na parkiecie tłum
tu dzisiaj oprócz nas nikogo nie ma
cześć tu Sławomir
a w mych ramionach Magdalena

Miłość, Miłość w Zakopanem
Polewamy się szampanem
Rycerzem jestem ja
 A ty królową nocy
Miłość żarzy w twoje oczy
Rozpędzona jak motocykl
Hej wypijemy wszyćkie drinki aż do dna

Poranek, jasny świt,
Głowy leciutkie, bo
To przecież góry
Na niebie słońce lśni
Ty jesteś dzisiaj nim
Przeganiasz chmury
Buzi mi teraz daj
 A potem więcej, gdy będziemy sami
Bo od wieczora, bejbe, znowu zaczynamy

Miłość, Miłość w Zakopanem
Polewamy się szampanem
Rycerzem jestem ja
 A ty królową nocy
Miłość żarzy w twoje oczy
Rozpędzona jak motocykl
Hej wypijemy wszysćkie drinki aż do dna 

Miłość, Miłość w Zakopanem
Polewamy się szampanem
Rycerzem jestem ja
 A ty królową nocy
Miłość żarzy w twoje oczy
Rozpędzona jak motocykl
Hej wypijemy wszyćkie drinki aż do dna (aż do dna)

Komentoj